W miniony weekend piłkarze KS Amator Leopoldów-Roszów udali się do Gołębia, gdzie zmierzyli się z miejscowym Hetmanem. Spotkanie zakończyło się porażką przyjezdnych 1:4, choć początek mógł napawać optymizmem.
Niewykorzystane okazje zemściły się błyskawicznie
Jak relacjonuje klub, już w pierwszych minutach Amator miał dwie stuprocentowe sytuacje, które mogły dać prowadzenie. Niestety, piłka nie znalazła drogi do siatki, a gospodarze odpowiedzieli dwoma trafieniami po błędach rywali. To właśnie te błędy – jak podkreślają sami zawodnicy – zadecydowały o losach meczu.
Jedyną bramkę dla drużyny gości zdobył Nakonieczny. Mimo starań, Amator nie zdołał odwrócić losów spotkania, a Hetman systematycznie powiększał przewagę, finalnie wygrywając 4:1.
Nauka i doświadczenie zamiast punktów
Po meczu w mediach społecznościowych klubu pojawił się wpis, w którym podkreślono, że zespół uczy się z każdym tygodniem i zbiera cenne doświadczenie. Niestety, nie przekłada się to na zdobycze punktowe. Mimo to zawodnicy zapowiadają walkę do końca i zapewniają, że się nie poddadzą.
„Uczymy się z tygodnia na tydzień, zdobywamy doświadczenie, lecz nie przekłada się to na punkty. Ale powalczymy do końca i na pewno nie poddamy się bez walki” – czytamy w klubowym wpisie.
Przed Amatorem ważny sprawdzian
Już w najbliższy weekend drużyna zmierzy się u siebie z Piaskovią. To spotkanie – jak zapowiadają działacze – powinno zdefiniować rundę jesienną. Kibice liczą na przełamanie i pierwsze punkty w tej części sezonu.
Mecz z Hetmanem pokazał, że Amator potrafi stwarzać sytuacje, ale brakuje skuteczności i koncentracji w kluczowych momentach. W najbliższym spotkaniu podopieczni będą mieli okazję, by udowodnić, że lekcja z Gołębia nie poszła na marne.
Źródło: KS Amator Leopoldów-Rososz
Fot. facebook.com

